Poezja - Artykuły literackie
-
Za naszych czasów dokonał się grubszy przewrót w technice poetyckiej. Z listy cech konstytuujących wiersz zniknął rym. Pisząc „za naszych czasów”, nie mam na myśli ostatniego dziesięciolecia czy dwóch, ale okres dłuższy niż jedno pokolenie (biologiczne, a tym bardziej literackie). Język, którym pisano wiersze w czasach ofensywy bezrymia, nie jest jeszcze językiem dla nas obcym, nie koduje językowego obrazu świata dla nas niezrozumiałego (przynajmniej bez fury przypisów, jak to jest już z literaturą chociażby osiemnastowieczną).
Napisałem wprawdzie kilka tekstów instruktażowych dla tych, którzy rymy jednak mają kaprys uprawiać (np. Rodzaje rymów w wierszach – rymy niedokładne, częstochowskie i inne lub Systemy wiersza polskiego, cz. I: Systemy numeryczne (wiersz sylabiczny i wiersz sylabotoniczny), ale zdaję sobie sprawę, że tworzenie przyzwoitej poezji rymowanej przypomina trochę zabawy miłośników starych aut – należy docenić pielęgnowanie kunsztu literackiego, często na wysokim poziomie (tym bardziej że rymowanie jest dzisiaj trudniejsze niż dwieście czy trzysta lat temu, bo wiele zagrań i chwytów dawno się wyeksploatowało), ale jest to zabawa dla maniaków i pasjonatów, a główny nurt płynie już innym korytem.
Komentarze (4) -
Nawet wśród ludzi wykształconych i skądinąd niegłupich można spotkać przekonanie, że znaczenie tekstu jest w jakiś sposób w nim „zawarte” i spoczywa tam niezależnie od tego, czy tekst ktoś czyta. Ponieważ rozprawienie się z tym przesądem wymagałoby dość długiej rozprawy sięgającej od Arystotelesa do nowoczesnych neopragmatystów, proszę na razie mi uwierzyć – ponieważ zajmiemy się konsekwencjami tego faktu dla praktyki poetyckiej – że znaczenie tekstu powstaje podczas odbioru.
-
Bo rym, gdy z niespodzianych, rzadkich sylab splecion,
Zda się, że treść natury lepiej uwypukli!Antoni Lange, Rym
O ile pisząc o miarach wierszowych, zdawałem sobie sprawę z tego, że piszę dla niewielkiej grupki dziwaków, którzy pielęgnują archaiczne techniki i są w tym podobni do miłośników starych aut, o tyle krótkim wprowadzeniem do sztuki rymowania mam nadzieję trafić do szerszego grona fabrykantów mowy wiązanej. Co prawda, w awangardzie poezji rym trafia się nader rzadko, ale nadal rymują autorzy tekstów piosenek oraz hiphopowcy.
Z rymowaniem jest jak z każdą techniką – im więcej treningu, tym lepiej wychodzi. Przed treningiem zaś dobrze jest zapoznać się z odrobiną teorii, która uczyni go bardziej efektywnym.
-
Przed tygodniem w artykule Brzemię brzmienia, czyli warstwa brzmieniowa tekstu – jak i po co ją wykorzystywać? zastanawialiśmy się, w jaki sposób brzmienie słów wpływa na czytelnika i jaką funkcję może pełnić w dziele literackim. Dziś przyjrzymy się zabiegom, które mogą pomóc w wykorzystaniu akustycznych właściwości słowa.
-
Stoicy, zastanawiając się nad naturą poezji, oddzielili znaczenie słowa od jego brzmienia. Znaczenie miało wypełniać utwory treścią, natomiast brzmienie nadawać im formę. Dziś wiemy, że zależności między brzmieniową i znaczeniową warstwą tekstu są znacznie bardziej skomplikowane i rozdzielanie ich ma sens tylko dla celów badawczych. Jedno pozostaje jednak faktem: akustyczne właściwości poszczególnych głosek, wyrazów i całych wypowiedzeń są doskonałym materiałem do pracy dla każdego twórcy, w szczególności dla poety.
-
Wspominałem już, że pojęcie stopy rytmicznej jest w polskiej wersyfikacji ciałem obcym. Powstało na gruncie poezji antycznej, która posługiwała się iloczasem. Ponieważ w szlachetnym narzeczu Władysława Syrokomli nie rozróżnia się sylab długich i krótkich, „stopami” ponazywano u nas zupełnie inne zjawiska prozodyjne. Mają się one do oryginalnych, iloczasowych stóp jeszcze mniej niż polska gramatyka, którą również naginano do klasycznej terminologii.
-
W poprzednim artykule pisałem o wierszu sylabicznym i sylabotonicznym. Tym razem przyjrzymy się tonizmowi – systemowi młodszemu o kilkaset lat, stanowiącemu krok ku rozluźnieniu zasad tworzenia mowy wiązanej.
-
Systemy wiersza polskiego, cz. I: Systemy numeryczne (wiersz sylabiczny i wiersz sylabotoniczny)
04.07.10
Rym umarł. Rytm nie umrze nigdy.
Marcin Świetlicki
Ten krótki poradnik siłą rzeczy jest niszowy. Ogromna większość współczesnej poezji nie tylko nie jest rymowana, ale stroni od jakiejkolwiek systemowości, a o systemach polskiego wiersza będzie tu mowa. Poetom, którzy chcą być drukowani, należy raczej polecać szukanie inspiracji w głównym nurcie. Wiersz systemowy, posługujący się regularnym rymem i rytmem, skazany jest na eksploatację przez grafomanów (wydaje się, że głównie oni używają rymów) lub na los akademickiej rozrywki ludzi lubiących zabawę słowem. Tym drugim dedykuję niniejszy przewodnik po polskiej wersyfikacji, czyli budowie wiersza.








