Data publikacji:

Autor:

[95] Systemy wiersza polskiego, cz. II: Systemy numeryczne (wiersz toniczny, tonizm)

W poprzednim artykule pisałem o wierszach sylabicznych i sylabotonicznych. Tym razem przyjrzymy się tonizmowi – systemowi młodszemu o kilkaset lat, stanowiącemu krok ku rozluźnieniu zasad tworzenia mowy wiązanej.

Sylabotonizm, który panował w polskiej poezji przez długie lata, w końcu zaczął ustępować miejsca „luźniejszym” systemom metrycznym. Kiedy „wyczerpała się formuła” sylabotoniku, poeci modernistyczni zaczęli wprowadzać wiersz toniczny.

 

Wiersz toniczny (tonizm) – opis

Układ ten testowany był już przez Słowackiego w mniej znanych utworach, a guru polskiej wersyfikacji, Adam Kulawik, wytropił jego pierwociny w Roksolankach Zimorowica. Tonizm polega na utrzymywaniu:

  1. jednakowej liczby akcentów głównych oraz
  2. stałej liczby zestrojów akcentowych w wersie.

Akcent nie musi być stały, może padać na różne sylaby, zresztą liczba sylab występująca w poszczególnych wersach jest różna. Pierwszy szeroko znany utwór, w którym posłużono się tonikiem na szerszą skalę, to Księga ubogich Jana Kasprowicza.

„Luźność” toniku w stosunku do sylabotoniku polega nie tylko na tym, że nie trzeba już dokładnie liczyć sylab. Nawet liczba akcentów może być elastyczna, bo często wyraz jednosylabowy, który potencjalnie może stanowić źródło akcentu, jest traktowany jako sylaba zestroju akcentowego z głównym akcentem w innym, zwykle wielosylabowym wyrazie. Zdarza się też, że obok siebie występują dwie sylaby akcentowane. W takim wypadku jedną z nich pomijamy w liczeniu i obie traktujemy jako jeden przycisk.

 

Wiersz toniczny (tonizm) – przykłady wierszy

Dobrym przykładem wierszu tonicznego jest Campo di Fiori Miłosza:

Tu | na tym właśnie | placu
Spalono | Giordana | Bruna,
Kat płomień | stosu | zażegnął
W kole | ciekawej | gawiedzi.
A ledwo | płomień | przygasnął,
Znów pełne | były | tawerny,
Kosze | oliwek | i cytryn
Nieśli | przekupnie | na głowach.

Przykład jest dobry nie tylko dlatego, że ilustruje „dodatkowe” akcenty. Jest to również przykład na wiersz trójzestrojowy – a trójakcentowiec jest miarą najczęściej spotykaną w polskim tonizmie (obok sześcioakcentowca, który stanowi jego podwojenie; toniczna „szóstka” z reguły ma średniówkę). Do tego trzy ostatnie wersy naszego fragmentu stanowią właściwie trójstopowiec daktyliczny z kataleksą. Tak bywa – wiersz toniczny o niewielkiej liczbie akcentów może często „zjeżdżać” w sylabotonik. Jeszcze łatwiej o to w dwuzestrojowcu niż w trójzestrojowcu, więc podziwiajmy Emila Zegadłowicza, poetę raczej przeciętnego, że potrafił napisać „dwójkę”, nie zamieniwszy jej w katarynkę (przykład pochodzi z wiersza O wodniku i nieoczywistej):

kolebie się | woda (6 sylab)
strugą | wiślaną (5 sylab)
przejutrzyło | zawczoraj (7 sylab)
dzisiejsze | rano (5 sylab)

Jako się rzekło, miary inne niż „trójka” i „szóstka” są w polskiej poezji rzadkie. Rzadkie nie znaczy niespotykane – widzieliśmy już dwuzestrojowiec w wykonaniu Zegadłowicza, popatrzmy teraz na inne miary stosowane w wierszach polskiej mistrzyni tonizmu, Kazimiery Iłłakowiczówny.

Najpierw czterozestrojowiec:

Pomiędzy | sercem | a klonowym | liściem
Jest nitka, | po niej myśl | przebiega | złota

(Pomiędzy sercem a klonowym liściem)

A tu rzadkość – pięciozestrojowiec (gdybym stawiał piwo za każdy przykład tego metrum, sądzę, że nie zbankrutowałbym):

Nie trzeba | Jacka | pieścić, || sam sobie | daje radę,
dzie miał | w życiu | wszystko || i chleb | i czekola

(Jacek)

Nawet o ten przykład nie będę się kłócił – bo zdaję sobie sprawę, że wystarczy zinterpretować „sobie” albo „daje” w pierwszym wersie jako samodzielne zestroje akcentowe, a w drugim „uznać” poboczny akcent w wyrazie „czekoladę” – i zrobi się nam z tego normalny sześciozestrojowiec…

Uważny czytelnik zauważył już, że w powyższych przykładach nie widać radykalnych przerzutni, częstych w sylabizmie i sylabotonizmie. Faktycznie, nie da się ich sensownie stosować bez gwałtu na rytmie – dobry, płynny tonik powinien mieć skorelowany układ wersów i układ intonacyjno-zdaniowy. Bardziej też trzeba uważać na rymy, które przy zróżnicowaniu liczby sylab w wersie awansują na ważniejszy wyznacznik „podobieństwa” kolejnych kawałków wiersza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.