Data publikacji:

Autor:

Podmiot szeregowy złożony z imion zwierząt – jaki rodzaj orzeczenia w czasie przeszłym?

Mam problem, w jakim rodzaju mówić o psach. Mam psa i sukę i ostatnio zwrócono mi uwagę, że nie powinnam mówić ,,Albi i Majka byli na spacerze”, tylko ,,Albi i Majka były na spacerze”, ponieważ mówię o psach, a nie o ludziach. Być może pytanie wydaje się proste, ale potrzebuję potwierdzenia, że to ja mam rację.

 

Dzięki temu pytaniu zyskałam kolejny argument do dyskusji z tymi, którzy uważają, że zasady poprawności językowej przydają się tylko redaktorom, tłumaczom, innym osobom „skazanym na słowniki” i… snobom. Okazuje się bowiem, że tak codzienna sytuacja jak spacer z psem może zaowocować dyskusją o jednej z najbardziej skomplikowanych kwestii polskiej gramatyki, jaką bez wątpienia jest forma orzeczenia przy podmiocie szeregowym.

Publikowaliśmy już teksty o ustalaniu liczby takiego orzeczenia i jego rodzaju. Dzisiejsze pytanie też dotyczy rodzaju, ale – jak się okazuje – sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, niżby się mogło wydawać.

 

Krok 1: ustalić rodzaj składników podmiotu

Z Majką nie ma problemu – rodzaj żeński i kropka. Ale co z Albim?

W poradzie o Orliku pisałam o trzech rodzajach męskich w polszczyźnie. W przypadku psiego imienia Albi na pewno odpada rodzaj męskorzeczowy (M3) – nie mówimy bowiem widzę *nowy Albi, lecz widzę nowego Albiego. Pozostają zatem rodzaje męskoosobowy i męskożywotny.

Z pomocą przychodzi WSO, a konkretnie hasło Azor, dotyczące najpopularniejszego niegdyś psiego imienia w Polsce:

Azor (imię psa) -rze; –ry, -rów

Forma, którą wyróżniłam, to mianownik liczby mnogiej – a więc mówimy (te) Azory (jak te konie czy te pismaki) a nie (ci) Azorzy / Azorowie (jak ci profesorowie lub ci mężczyźni). A skoro tak, Albi to rodzaj M2 – męskożywotny. Mamy już zatem wszelkie podstawy do wyboru poprawnej formy orzeczenia.

 

Krok 2: rzucić okiem na zasadę i wyciągnąć wnioski

Jaki rodzaj gramatyczny ma orzeczenie towarzyszące podmiotowi szeregowemu złożonemu z imion psów w rodzaju żeńskim i męskożywotnym? Może to być zaskakujące, ale według mnie męskoosobowy, czyli: Majka i Albi byli na spacerze (czyli zgadzam się z autorką pytania).

Jak można przeczytać w WSPP (hasło problemowe Orzeczenie, s. 1638), orzeczenie męskoosobowe mimo braku rzeczownika męskoosobowego wśród członów podmiotu jest potrzebne wówczas, gdy chcemy zasygnalizować niejednorodność składników podmiotu. Dzieje się tak np. w zdaniach z podmiotem złożonym z nazwy zwierzęcia w rodzaju męskożywotnym i osoby płci żeńskiej – Dziewczynka i niesforny źrebak biegali wokół dworku (przykład z WSPP) – choć Źrebaki biegały.

Nasz podmiot jest niejednorodny pod względem płci (mówimy o psie i suce), a więc zastosowanie wersji Albi i Majka były na spacerze mogłoby zmylić rozmówcę – miałby pełne prawo pomyśleć, że Albi i Majka są płci żeńskiej. Imię Albi nie wskazuje jasno na płeć: może się kojarzyć zarówno z męskimi imionami Jeremi czy Idzi, jak z niektórymi formami imion żeńskich – Gabi czy Wiki.  Orzeczenie byli zapobiega nieporozumieniom, co zdecydowanie przemawia na jego korzyść.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.