Data publikacji:

Autor:

Jak odmieniać nazwiska zakończone na „-el” – są panowie Gödel, Petzel, Stengel, Nykiel i Hebel, a nie ma… Gödla czy Gödela?

Ostatnio zapytano nas o odmianę nazwisk Gödel, Petzel i Stengel, a na jednej z facebookowych grup dyskusyjnych poświęconych polszczyźnie odnotowaliśmy wątpliwości dotyczące nazwisk Nykiel i Hebel. Odmiana nazwisk zakończonych na -el sprawia problem użytkownikom języka polskiego, a skorzystanie z najważniejszych słowników normatywnych – Wielkiego słownika poprawnej polszczyzny PWN (WSPP) i Wielkiego słownika ortograficznego PWN (WSO) – zamiast rozwiązywać problem, wzbudza dodatkowe wątpliwości.

 

WSPP: w popularnych nazwiskach e jest ruchome (Wedel – Wedla), a w mniej osłuchanych występuje w każdej formie (Kinkel – Kinkela)

Odmianę nazwisk kodyfikuje przede wszystkim WSPP (wyd. 1, s. 1613–1614), w którym przeczytamy:

„Nazwiska polskie zakończone na -el, jeśli tylko w równobrzmiących z nimi rzeczownikach pospolitych tracą w odmianie samogłoskę e, odmieniane są z opuszczeniem jej w przypadkach zależnych, np. Wróbel – D. Wróbla (nie: *Wróbela), bo wróbel – D. wróbla; Dekiel – D. Dekla (nie: *Dekiela), bo dekiel – D. dekla.

W nazwiskach Polaków o postaci nietożsamej z rzeczownikiem pospolitym najczęściej w przypadkach zależnych zachowuje się e, np. Lelewel – D. Lelewela; Korbel – D. Korbela.

W nazwiskach pochodzenia obcego na -el o zachowaniu lub opuszczeniu e w odmianie decyduje najczęściej stopień adaptacji nazwiska do języka polskiego. Tak więc nazwiska mające na gruncie polskim dłuższą tradycję, jak Hegel, Wedel, Mendel, także: Havel, na ogół tracą w odmianie e: Hegel – D. Hegla, Wedel – D. Wedla, Mendel – D. Mendla, Havel – D. Havla.

W odmianie nazwisk nie dość ugruntowanych w polskiej tradycji językowej, [ten przecinek nie pochodzi od nas :)] najczęściej zachowuje się e, np. Orwell – D. Orwella, Fernandel – D. Fernandela, Cromwell – D. Cromwella, Kinkel – D. Kinkela.

Wyjątek stanowią nazwiska francuskie, w których ostatnia sylaba jest akcentowana, np. Claudel [wym. Klodel]. Zawsze zachowujemy w ich odmianie samogłoskę e: Claudel – D. Claudela, Ravel – D. Ravela”.

Zgodnie z tymi regułami odmienimy więc: Hebel – D. Hebla (bo: hebel ‘strug’ – D. hebla), ale raczej Nykiel – D. Nykiela (bo „W nazwiskach Polaków o postaci nietożsamej z rzeczownikiem pospolitym najczęściej w przypadkach zależnych zachowuje się e”), Gödel – D. Gödela, Petzel – D. Petzela, Stengel – D. Stengela (bo nie są to nazwiska ugruntowane w polskiej tradycji językowej).

 

WSO: e zawsze ruchome

Jeśli jednak zajrzymy do WSO (wyd. 4, s. 100), w ustępie pt. Nazwiska niemieckie znajdziemy przepis [252]:

„Zakończenie -el zawiera e ruchome:
Diesel, Diesla, o Dieslu;
Wackernagel, Wackernagla, o Wackernaglu;
Weigel, Weigla, o Waiglu”.

A więc nazwiska pochodzenia niemieckiego należałoby odmieniać następująco: Gödel – D. Gödla, Petzel – D. Petzla, Stengel – D. Stengla.

Z powodu sprzecznych przepisów użytkownicy języka, a wśród nich również redaktorzy i korektorzy, mają więc nie lada kłopot z odmianą nazwisk obcych (niemieckich), które są słabo zaadaptowane w języku polskim (są rzadziej spotykane, bo m.in. nie noszą ich znane postacie historyczne, jak Emil Wedel – założyciel fabryki czekolady Wedla – czy Václav Havel, którego nazwisko – w formie Havla – utrwalono m.in. w nazwie jednej z gdańskich ulic).

 

Jak sobie z tym problemem poradzić?

Najlepiej przyjąć, że istnieją dwie poprawne normy: Gödel – D. Gödela a. Gödla, możemy więc wybrać formę, która z jakichś powodów bardziej nam odpowiada, np. „lepiej nam brzmi”. Warto jednak pamiętać przy tym o trzech przesłankach pragmatycznych:

  1. Jeśli np. przygotowujemy dyplom dla pana Steng(e)la, warto się dowiedzieć (jeśli oczywiście mamy taką możliwość), jak pan Stengel odmienia swoje nazwisko. Jeśli nie odmienia go wcale (czego, oczywiście, nie zalecamy), zapewne łatwiej mu będzie zaakceptować bliższą mianownikowi formę Stengela niż Stengla.
  2. Dobrze jest sprawdzić, czy po usunięciu z przypadków zależnych e nie powstanie trudna do wymówienia grupa spółgłoskowa, np. jak w nazwisku Orwell (*Orwlla) albo – by nie odchodzić od nazwisk niemieckich – Kernel (Kernla). Dodanie głoski [e] (i odpowiadającej jej litery e w piśmie) ułatwi wymówienie tego nazwiska.
  3. Warto pamiętać też o tym, by nasz czytelnik (lub słuchacz) nie miał problemu z dekodowaniem podstawowej formy nazwiska. Jeśli w wypowiedzi używamy nazwiska Petzel, możemy śmiało operować formami Petzla, Petzlowi, Petzlem; jeśli jednak nazwisko w mianowniku się nie pojawia, nasz odbiorca może nie wiedzieć, czy mężczyzna, o którym piszemy (mówimy) to Petzel, czy… Petzl.

Osobiście preferuję odmianę nazwisk zakończonych na -el z zachowaniem litery (i głoski) e. Formy Gödela, Petzela, Stengela są bardziej przejrzyste (łatwiej zrekonstruować postać mianownika), prostsze w wymowie i łatwiej akceptowalne przez osoby przekonane – rzecz jasna, niesłusznie – że ich nazwiska się nie odmienia. Czy nie boję się, że pozostawiając to e, narażam się na zarzut nieznajomości WSO? Nie, ponieważ słownik ortograficzny z założenia normalizuje kwestie zewnętrznojęzykowe, dotyczące zapisu (ortografię, interpunkcję), a nie wewnętrznojęzykowe – gramatyczne. Normy fleksyjne znajdziemy przede wszystkim w WSPP.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.