Porady językowe
-
Jak mówić na mieszkańca bądź mieszkankę Słupska i Otwocka?
Zgodnie z WSO nazwy mieszkańców miast, o które Pan pyta, to odpowiednio:
- słupszczanin oraz słupszczanka (przez sz, nie przez samo s),
- otwocczanin oraz otwocczanka (przez c i cz, nie przez podwójne cz).
Przy okazji przypominam, że zgodnie z zas. 20.25 małą litery piszemy:
„Nazwy mieszkańców miast, osiedli i wsi: moskwianin, paryżanka, warszawianka, wrocławianin, kleparzanin, żoliborzanin, chochołowianin, zalipianka”.
Autor:
Łukasz Mackiewicz









Komentarze
Przy okazji, spotkałem się z nazwą ulicy prowadzącej w kierunku miejscowości Radomyśl - ulica Radomyślska. Czy nie jest to hiperpoprawnioś ć? Wg mnie raczej powinna być to ulica Radomyska.
Reguły słowotwórcze wbrew pozorom rządzą się dość logicznymi prawami, szczególnie w przypadku nazw mieszkańców. Każda forma pochodna powinna umożliwiać odtworzenie nazwy, od ktorej pochodzi. Forma "Otwocz" sugeruje niepoprawną pisownię, dlatego też nie może być tu mowy o redukcji. Owszem, jest prostsza, ale prowadzi do błędnych wniosków.
Tak więc, czy nie zdarza się czasem, że względy wymowy lub inne uwarunkowania, nie zyskują priorytetu przed zasadą "możliwości odtworzenia" nazwy pierwotnej?
A co Pan myśli o ulicy Radomyślskiej?
Z pozdrowieniem, Adam Gumuła.
Adamie, oczywiście, nie zawsze da się odtworzyć formę pierwotną (przykłady z "Wójtowem" i "Wójtową" dobrze to ilustrują).
Tu nie chodzi jednak o zasadę "możliwości odtworzenia", tylko o to, że słowotwórstwo ma to po prostu do siebie, iż najczęściej forma pochodna wyrazu umożliwia odtworzenie jego formy pierwotnej. Na tej samej zasadzie, gdy mówimy "pisarze", wiemy, że M. lp to "pisarz", i podobnie, mówiąc "Otwocczanie", wiemy, że nazwa miejscowości to "Otwock".
Tworzenie nazw mieszkańców niczym nie różni się od tworzenia jakichkolwiek innych słów, dlatego nie ma tu mowy o innych zasadach. To, że nie zawsze można zrekonstruować formę pierwotną wyrazu, wynika z uwarunkowań języka. Wtedy jednak, kiedy się da, powinniśmy dążyć do tego, by forma zależna była odpowiednio umotywowana słowotwórczo i nie prowadziła do błędnych wniosków przy odtwarzaniu formy, od której pochodzi nowy wyraz. W przeciwnym razie w języku zapanuje chaos - jeśli nie będziemy umieli dojść do tego, jaka jest forma mianownika wyrazu, którego ktoś użył w innym przypadku, zwyczajnie nie będziemy się rozumieć...
Pozdrawiam.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.