Inne - Artykuły literackie
-
W swoim ostatnim artykule (Co to jest metafora i jak stworzyć dobrą metaforę) Piotrek pisał o poezji jako „spotkaniu słów, które się sobie dziwią” i przestrzegał początkujących autorów przed powielaniem utartych metafor. Dziś chciałbym razem z Wami zastanowić się, dlaczego niedoświadczeni poeci i prozaicy często sięgają po gotowe i w gruncie rzeczy przestarzałe wzorce literackie, narażając się tym samym na ostrą krytykę i zarzuty o pretensjonalność lub wręcz banał.
Dodaj komentarz -
Ciężko jednoznacznie i z całą pewnością orzec, skąd biorą się tytuły książek i jakimi kryteriami kierują się autorzy podczas ich wymyślania. Pozwólmy więc w tej kwestii zadziałać intuicji i zadajmy sobie pytanie, czemu tytuł w ogóle służy.
-
Jesteśmy w stanie z grubsza powiedzieć, skąd wzięło się w naszym kręgu kulturowym pojęcie weny. To Platon, nieczytany filozof, a jeśli czytany, to nierozumiany, wprowadził je do naszego myślenia o akcie twórczym. Jego filozofia twórczości była totalnie mistyczno-iluministyczna: w psychikę artysty wchodził bóg, demon, duch, a efektem jego działania był szał twórczy – furor poeticus. I mimo że idealizm Platona nie przyjął się jako schemat pojęciowy w szeroko pojętej „cywilizacji zachodniej”, mimo że jesteśmy z ducha raczej arystotelikami (nawet o tym nie wiedząc, ale nasiąkając od dziecka realizmem i substancjalizmem), to nieszczęsna wena przyczepiła się do naszego myślenia o akcie twórczym i ma się całkiem nieźle – choć przecież niczego nie wyjaśnia.
-
Pierwsza w Polsce szkoła pisarzy, o której informowaliśmy Was niedawno na Facebooku, przedłużyła termin naboru do 20 października 2010 r. Poniżej prezentujemy informację przesłaną nam przez osoby odpowiedzialne za nabór do szkoły pisarzy:
-
Wokół życia i pracy znanych pisarzy powstało mnóstwo legend. Źródeł literackiego sukcesu chętnie doszukujemy się w tajemniczej metodzie pisarskiej, a samych autorów często postrzegamy przez pryzmat stereotypowego modelu obłąkanego artysty, który w twórczym szale daje życie arcydziełu. Trzeba przyznać, że model ten nie wziął się z próżni – wielcy ludzie słowa często byli ekscentrykami i nie kryli się zbytnio ze swoją oryginalnością. Ponadto wielokrotnie analizowano życiorysy artystów, doszukując się w nich świadectw faktycznych zaburzeń psychicznych – badania te wykazywały na przykład związek pomiędzy chorobą maniakalno-depresyjną a kreatywnością.
-
Stereotypy mają twardy żywot i żaden pogromca mitów nie powinien łudzić się, że da im radę. Raz na czas jakiś można przecież pozwolić sobie na odrobinę donkiszoterii – dzisiaj podywagujemy na temat domniemanej zależności między wyborem studiów wyższych (szczególnie filologicznych) a karierą pisarską.
-
Niniejszego minifelietonu nie należy traktować poważnie, tak jak i pytania zadanego w tytule, nie mówiąc już o odpowiedzi na nie. Właściwie moim celem jest nie tyle próba takiej odpowiedzi, co próba wytłumaczenia potencjalnym debiutantom, że nie istnieje coś takiego jak „optymalny wiek na debiut”. Porady na eKorekcie24 mają być przecież przede wszystkim praktyczne, a z istnienia „optymalnego wiek na debiut”, nawet gdyby był on możliwy do wyznaczenia jako prawo ogólne, nic nie wynika dla konkretnego prozaika/poety.








