Polecamy

  • Warsztat pisarza
  • Listy do młodego pisarza
  • Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika
  • Będę pisarzem
  • Autor 2.0
  • Praktyczny kurs pisarstwa
  • Porady prawne
Aktualności językowe

  • Kojarzycie tego pana z filmiku poniżej?

     

     

    Tak, tak, to Joey Tribbiani z Friendsów, to znaczy, e… z Przyjaciół :) W każdym razie, nie wiem jak Wy, bardzo lubię postać Joey… Joeya… Joeyego… No właśnie: kogo?

    Przywykłem oglądać Friendsy (pozwolicie, że tak snobistycznie, z amerykańska, będę już pisał) w oryginale. Gdy któregoś razu trafiłem na Friendsy na polskim kanale, zdumiałem się, gdy lektor wspomniał o Joeyu [Dżoeju], a nie o Joim [Dżoim], jak przywykłem do tej pory mówić.

    Na wstępie warto przytoczyć zalecaną odmianę (przytacza ją m.in. Jan Grzenia):

    M. Joey,
    B. Joeya,
    C. Joeyowi,
    D. Joeya,
    N. Joeyem,
    Ms. Joeyu,
    W. Joeyu.

    Jak Wam się podoba? Bo mi wcale! Dotychczas odmieniałem to imię w następujący sposób (i nigdy nie przyszło mi na myśl, że można inaczej):

    M. Joey,
    B. Joego,
    C. Joemu,
    D. Joego,
    N. Joim,
    Ms. Joim,
    W. Joey.

    Czy tak nie lepiej? Zwięzłe Joemu zamiast Joeyowi? Krótkie Joim zamiast Joeyem? W wymowie byłoby prościej, ale co z pisownią? I tu chyba tkwi sedno problemu.

    Odmiana, którą wyżej podałem, jest tylko propozycją, co więcej – mocno uproszczoną. W narzędniku np. powinno być Joeyim albo Joeim, co jednak wygląda fatalnie. Z kolei moja zupełnie skrócona forma, czyli Joim, też nie jest bez wad – na jej podstawie trudno zrekonstruować formę mianownika (jeśli się jej nie zna). Ale za to jaka oszczędność sylab! W celowniku – 3 zamiast 4, w narzędniku i miejscowniku – 2 zamiast 3.

    Jaka więc konkluzja? Można albo ładniej wymawiać (wtedy nie sposób zapisać tej odmiany zgodnie z zasadami, by zarazem wyglądała po ludzku), albo ładniej zapisywać (ale wówczas wymowa woła o pomstę do nieba).

     

    Joey to tylko jedno z setek imion obcych, które sprawiają kłopoty z odmianą – ba, w tym wypadku wręcz z dopasowaniem całego paradygmatu fleksyjnego. Odmiana imion i nazwisk obcych zawsze sprawia problemy, co gorsza – każde słowo należy rozpatrywać osobno, trudno o jakiekolwiek ogólne wzorce odmiany.

    Myślę jednak, że w tego wszystkiego najtrudniej zmienić… przyzwyczajenia. Mimo zaleceń słowników, mimo argumentów Grzeni dla mnie Joey zawsze będzie Joim (a niech nawet Joeyim czy Joeim), ale nigdy Joeyem…

    A jak Wy mówicie (będziecie mówili)?

Autor: Łukasz Mackiewicz

Komentarze  

 
0 # Patrycja 2010-07-20 18:55
Mnie się bardziej podoba twoja odmiana, Łukaszu, jest bardziej, hm... swojska? Choć ogólnie za odmienianie obcych imion biorę się nie brać. :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # Patrycja 2010-07-20 18:56
wolę*, przepraszam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # Lechu 2010-07-20 21:16
Ja myślę że różnice między odmianami wynikają z faktu, że "zalecana odmiana" to odmiana zdrobnienia Joey, a propozycja Łukasza jest w istocie odmianą innego zdrobnienia - Joe. To dwa różne zdrobnienia imienia Joseph. Czyli sytuacja taka sama jak po polsku, np. Łukaszka, Łukaszkowi, Łukaszkiem, ale też: Łukiego, Łukiemu, Łukim. W każdym razie ja intuicyjnie zawsze używałem tej pierwszej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 

Dodaj komentarz


Korekta Tekstów
Czy szukasz
redaktora lub korektora?
Jeśli tak, to trafiłeś
we właściwe miejsce!
Oto, czym się zajmujemy:
  • redagowanie książek,
  • korekta książek,
  • redakcja i korekta CV
    i listów motywacyjnych,
  • korekta tekstów na stronach WWW,
  • redagowanie i korekta tekstów innego rodzaju.
Wyślij tekst do wyceny!
Dlaczego warto?
  • Bezpłatna wycena
    już w 4 godziny!
  • Darmowa próbka 5 stron!
  • Bez dopłaty za
    zlecenia ekspresowe!