-
Czasem nawet mistrzowie się mylą…
21.12.09
Nie tak dawno, bo przed rokiem, RJP przyjęła pewną uchwałę ortograficzną. Nasz najwyższy organ językowy nie jest wprawdzie tak płodny jak np. nasz Rząd, który zanim opublikuje ustawę w Dzienniku Ustaw, już składa projekt jej poprawki, ale szkoda, że to niemrawe tempo modernizacji polskiej ortografii (a jest co poprawiać!) nie zawsze przekłada się na jakość uchwał…
Według wspomnianej uchwały możemy, pisząc np. biografię Hendriksa, nie tylko posługiwać się formą Hendriksa, ale również… Hendrixa. W porządku, to ujdzie w tłoku – pisownia taka pozwala na łatwą rekonstrukcję formy mianownika (ktoś nieobeznany mógłby pomyśleć, że legendarny muzyk miał na nazwisko Hendriks).
Moje wątpliwości budzi raczej akceptacja zmiękczania niepolskiej litery x. Wspomniana uchwała pozwala bowiem bez wyjątku zachowywać x we wszystkich przypadkach, czyli również w miejscowniku – możemy więc pisać o Hendrixie. Brr… Gdy tylko widzę taki zapis, trudno mi się powstrzymać przed wymową [hendriksje]. Zmiękczanie obcej litery jest przecież nieporozumieniem! Komu przeszkadzało pisanie np. o boksie (takim w galerii handlowej)? Czy teraz, opowiadając o zakupach, mam napisać, że kupiłem nowe buty w takim a takim boxie?! Rozumiem, że miałoby może sens zachowywanie iksa w nazwach własnych (choćby po to, by – jak mówiłem – można bez nieporozumień odwzorować formę mianownika), ale po co zmianę tę rozszerzać na wyrazy pospolite?!
Omawiana uchwała to moim zdaniem ewidentny krok w tył, jakieś niezrozumiałe negowanie naturalnych procesów w języku. Przecież zwykłą koleją rzeczy jest to, że dostosowujemy obce słowa do polskiej ortografii. Tytułem przykładu:
- angielskie c wymawiane jako k – był kiedyś tonic, mamy teraz tonik; z computera otrzymaliśmy komputer.
- łacińskie q coraz częściej oddajemy przez kw – mamy akwarium, a coraz częściej też akwaparki.
Po co więc, skoro mamy np. boksy i miksy, pozwalać na cofanie się do oryginalnej pisowni: boxy, mixy? Yh, ale to wygląda… Szkoda, że RJP nie zamieszcza argumentacji przy każdej nowej uchwale. Ale może ktoś z Was wie, skąd taki, a nie inny kierunek zmian? Bo ja nie mam pojęcia.








