Polecamy

  • Warsztat pisarza
  • Listy do młodego pisarza
  • Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika
  • Będę pisarzem
  • Autor 2.0
  • Praktyczny kurs pisarstwa
  • Porady prawne
Aktualności językowe

  • Dzisiejszą notkę, choć miała być o wyrazie „dokonać”, poświęcę jednak czemu innemu. Słyszy się co rusz, jak to potoki angielszczyzny zalewają nasz rodzimy język. Że dookoła tylko notebooki (a obecnie również nieco mniejsze netbooki), ghostwriterzy, dubbingi, outsourcingi i wszystkie inne anglingi”. Czy jest tak faktycznie? Niewątpliwie, ale przecież polszczyzna nie jest wyjątkiem. Ba! Mam wręcz dowód, że i za PRL-u nie było inaczej!

    Parę dni temu oglądałem kultowy Rejs Piwowskiego (aż wstyd się przyznawać, że dopiero teraz). Jest tam scena, gdy podczas kolejnej narady bohaterzy popijają z rozkoszą złocisty napój. Przykuła mój wzrok dziwnie znajoma nalepka na butelce. Stop-klatka (w mojej wersji było to ok. 59 minuty filmu), zbliżenie… Oczom nie wierzę! Full light żywiecki! No co za snobistyczna nazwa! A ludzie mówią, że to teraz zapożyczamy się z angielszczyzny, że tylko teraz moda na obcojęzyczne dziwadła… Może ten full light to czysta parodia, jak i cały film, tego nie wiem. Przyszedłem na świat w chwilach agonii Polski Ludowej, toteż trudno mi nieraz odróżniać prawdę od fałszu. Ale fakt faktem, że obecnie pijemy przeważnie jasne pełne (no chyba że ktoś woli portera), a nie full lighta.

    Oczywiście piszę to pół żartem, pół serio. Zapożyczaliśmy się przez wiele wieków, i to nie tylko z angielszczyzny – dość wspomnieć o XVIII-wiecznych pożyczkach z francuszczyzny. Zmienia się rzeczywistość, musi więc zmieniać się język. To, że kraje anglosaskie przodują w rozwoju nowych technologii, musi przekładać się na język tych, którzy mają styczność z owymi nowinkami z Zachodu. Nic więc dziwnego, że używamy na co dzień laptopów, a do znajomych piszemy esemesy. Czemu jednak w Rejsie pito full lighta – tego nie jestem w stanie dociec. Dobrze, że obecnie mamy już tylko swojskie, wyborne jasne pełne

    Poprzedni artykuł z serii: „Przyjazny”, czyli „Moda językowa”, cz. XVI

    Następny artykuł z serii: „Dokonać”, czyli „Moda językowa”, cz. XVIII

Autor: Łukasz Mackiewicz

Dodaj komentarz


Korekta Tekstów
Czy szukasz
redaktora lub korektora?
Jeśli tak, to trafiłeś
we właściwe miejsce!
Oto, czym się zajmujemy:
  • redagowanie książek,
  • korekta książek,
  • redakcja i korekta CV
    i listów motywacyjnych,
  • korekta tekstów na stronach WWW,
  • redagowanie i korekta tekstów innego rodzaju.
Wyślij tekst do wyceny!
Dlaczego warto?
  • Bezpłatna wycena
    już w 4 godziny!
  • Darmowa próbka 5 stron!
  • Bez dopłaty za
    zlecenia ekspresowe!