-
Czy na to, co zawierają słowniki, mają wpływ wyłącznie ich twórcy? Wyłącznie językoznawcy? Miejmy nadzieję, że nie. Powstał nowy portal, który ma to zmienić: walczymy o słowa.
Trzeba przyznać, że pomysł ciekawy. Oby wypalił i oby językoznawcy faktycznie wzięli pod uwagę sugestie internautów. Dopóki nie trafiłem na tę stronę, nie miałem pojęcia, że w słownikach nie ma dotąd glonojadów, resoraków (czym ci autorzy słowników się bawili w dzieciństwie?) czy pluszaków (nimi też się nie bawili?!). Jeśli chodzi o moje „odkrycia”, to mogę dodać, że nie ma w słownikach słowa opcjonalnie. Sam prof. Bańko się zdziwił, gdy pytałem swego czasu o brak tak popularnego słowa, i obiecał je dodać :) Więc o opcjonalnie walczyć chyba nie trzeba. A o resztę słów – chyba warto. O ile leksykografowie faktycznie przyjmą wyzwanie do tej walki… na słowa? :)








