-
(Foto: Christophe Verdier)
Przed 10 dniami, 1 grudnia, eKorekta24 miała swoje drugie urodziny. Teraz już śmiało mogę powiedzieć, że jeśli przed rokiem dopiero raczkowaliśmy, to dziś pewni siebie stoimy na nogach. Co zmieniło się przez ostatni rok? Gdzie byliśmy w 2011 r., a co czeka nas (i Was) w 2012 r.? O tym w dzisiejszym wpisie.
Ubiegłoroczne cele
W zeszłorocznym podsumowaniu wspomniałem o trzech celach. Nie ukrywam, nie wszystkie udało się osiągnąć. Agencję literacką z różnych powodów postanowiłem zawiesić, kolejnej usługi ostatecznie nie wprowadziłem, a darmowa publikacja, o której pisałem przed rokiem, rozrosła się do niespodziewanych rozmiarów i… ciągle się pisze.
Jednym słowem – fiasko? Trochę tak. Ale dzięki temu dziś rozważniej planuję przyszłość.
Już na początku roku grudniowe cele trzeba było zweryfikować. Uznałem, że zamiast działać na wielu polach, lepiej zająć się tym, na czym znam się najlepiej: na redagowaniu i korekcie tekstów. A ponieważ liczba zleceń szybko zaczęła rosnąć, nadszedł czas na znalezienie nowych redaktorów…
Rekrutacja
Jeszcze na początku tego roku była nas tylko dwójka: ja i Maria (nie licząc krytyków i twórców związanych z usługą krytyki literackiej, której obecnie już nie świadczymy). Po rekrutacji przeprowadzonej na przełomie kwietnia i maja jest nas już siedmioro, choć zgłoszeń było znacznie więcej – ponad 350.
Mimo kilkuset wykonanych próbek nawiązałem współpracę jedynie z piątką osób. Dziś wiem, że był to dobry wybór i że znalazłem znakomitych specjalistów w swoim fachu (nasze biogramy znajdują się na stronie z ofertą korekty tekstów). Przed rokiem mogłem jedynie marzyć o takich współpracownikach. Dziś mam przyjemność tworzyć z nimi eKorektę24.
Klienci i zlecenia
Nic nie daje większej satysfakcji jak klienci zadowoleni z wykonanych zleceń. A tekstów do redakcji i korekty jest coraz więcej – od tych liczących po 500 zn. ze spacjami po rekordowe… 1 200 000 zn. ze spacjami!
Edgard powierzył nam do redakcji i korekty już kilkanaście książek. Jedną z nich – Kłótliwy poradnik partnerski (niebawem w księgarniach) – opracowaliśmy w całości (redakcja i korekta). Po drodze pojawiły się też zlecenia od Bayera, Multibanku, Optimy oraz dziesiątek pomniejszych firm i klientów indywidualnych.
Niedawno mieliśmy przyjemność w całości przygotować wydanie książki – od redakcji, przez korektę, skład i zaprojektowanie okładki, aż po zlecenie druku książki. Autorką publikacji pt. Prześladowałam Lecha Wałęsę i nie żałuję jest Wanda Milewska. Tak prezentuje się okładka:

O innej książce, którą zredagowaliśmy i przygotowaliśmy do druku – Ołówku Katarzyny Rosickiej-Jaczyńskiej – była mowa w TVN-ie. Ołówek to poruszający opis zmagań autorki ze śmiertelną, nieuleczalną chorobą – SLA. Zadziwiające jest to, że choroba nie przeszkodziła autorce w napisaniu książki. W chwili, w której wielu prawdopodobnie by się poddało, Katarzyna Rosicka-Jaczyńska znalazła w sobie siłę, by napisać książkę! Fascynujące! To dla nas wielki zaszczyt, że mogliśmy pomóc w wydaniu Ołówka.
Cele na rok 2012
Tak w dużym skrócie wyglądało ostatnie 12 miesięcy. Co wydarzy się w kolejnym roku?
Celów mam kilka, ale wierzę, że uda nam się osiągnąć wszystkie z nich. Oto najważniejsze:
- gruntowne odświeżenie strony WWW,
- publikacja obszernego poradnika dla osób chcących wydać książkę,
- publikacja cyklu artykułów o pracy redaktorów i korektorów.
A kolejne podsumowanie – już za rok. Mam nadzieję, że będziecie z nami do tej pory :)










Komentarze
Życzę obrastania nie tylko w piórka , ale i trochę tłuszczyku. Nie za wiele,bo satur venter non studet libenter.
Serdecznie pozdrawiam.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.