Polecamy

  • Warsztat pisarza
  • Listy do młodego pisarza
  • Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika
  • Będę pisarzem
  • Autor 2.0
  • Praktyczny kurs pisarstwa
  • Porady prawne
Aktualności językowe

  • Dzisiejszym wpisem zniszczę doszczętnie reputację eKorekty24, którą tak mozolnie starałem się budować od prawie roku (rocznica już za 2 dni!), ale co tam! Jak to Brian Tracy pisał, cytując Jacka Welcha: „Brak szczerości praktycznie blokuje dobre pomysły, szybkie działanie i chęć, by dla firmy dać z siebie wszystko. To samobój”. A więc przyznaję się bez bicia: ostatnio, grając w literaki ;-) na Kurniku, strzeliłem dwa ortografy w jednym słowie…

    A oto ten nieszczęsny wyraz:

    Literaki

    Oczywiście chodziło o pierzchaj. Zorientowałem się po ułożeniu słowa. Ale żona nie sprawdziła. Widać tak już ufa mężowi poloniście, że nie myśli sprawdzać jego najdziwniejszych literaków :)

    Mógłbym w tej chwili zakończyć ten wpis, spuszczając zasłonę milczenia na tak haniebny błąd, ale być może zmarnowałbym okazję na ciekawą dyskusję. Nie żebym chciał teraz usilnie szukać usprawiedliwienia własnej pomyłki, ale czy nie wydaje Wam się, że komputeryzacja w jakimś stopniu przyczynia się do… wtórnego analfabetyzmu? Co mam na myśli? Już tłumaczę.

    To niepokojące zjawisko widzę na własnym przykładzie: gdy zdarza mi się coś pisać odręcznie, miewam chwile zawahania, które podczas pisania w Wordzie nawet mi się nie zdarzają. I nie tyle chodzi o to, że Word zawsze podkreśli najmniejszy występek ortograficzny, ile o to, że to samo słowo wklepane za pomocą klawiatury nie nastręcza trudności ortograficznych, podczas gdy pisane ręcznie może stać się już problematyczne. (Choć nie! Raz Word mnie naprostował. Gdy krwistoczerwony szlaczek podkreślił mi szwędać, ze zdumieniem musiałem zajrzeć do WSO – niestety, ten gorliwy program, który furę słów podkreśla zawsze na czerwono, tym razem miał rację ;-)).

    Ale wracając do tematu… Podobnie jest z literakami ;-) (ta buźka to ponoć część składowa nazwy) – słowa na pozór proste okazują się wcale nie takie proste. Gdy piszę w Wordzie, słowa same płyną spod palców. Gdy jednak gram w literaki ;-) lub piszę na kartce, wątpliwości nachodzą mnie nieustępliwie niczym potencjalni klienci na eKorekcie24 :) Czy też tak macie? Widzicie różnice pomiędzy pisaniem na komputerze a pisaniem odręcznym?

Autor: Łukasz Mackiewicz

Komentarze  

 
+1 # Ferling 2010-11-30 18:39
To jest, proszę państwa, luddytyzm. Dopóki nie zobaczę publikacji w specjalistyczny m wydawnictwie, recenzowanej przez fachowców (nie artykułu z byle portalu powołującego się na bliżej niesprecyzowane "badania naukowe"!), nie mam zamiaru wierzyć subiektywnym odczuciom. Nawet swoim. ;-)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # Adam 2011-01-05 11:27
Widzę wyraźną różnicę pomiędzy pisaniem odręcznym a komputerowym. Mam wrażenie, że komunikacja 'klawiaturowa" zmieni normy poprawności ortograficznej. Prawdopodobnie stanie się dopuszczalnym pisanie małymi literami wyrazów, które wymagaja normalnie dużych liter, jak również e zamiast ę, o zamiast ó itp. (Oczywiscie w komunikacji "roboczej", zastepującej mowę potoczną, podobnie jak dopuszczamy inny jezyk w mowie potocznej a inny w języku oficjalnym). Wielkim plusem pisania na kompie jest mozliwość wielokrotnych korekt, na dodatek z użyciem automatycznego korektora. Osobiście najbardziej denerwuje mnie notoryczne ignorowanie przez mój komputer moich starań w pisaniu ą,ę,ó,ń,ż,ź. Po napisaniu tekstu okazuje się, że conajmniej połowa tych znaków nie posiada ogonków, kropek i kresek. Walę później w klawisz "Alt" z szewska pasją, ale niewiele to pomaga - w każdym następnym tekście jest to samo!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # Łukasz M. 2011-01-08 16:30
Adamie, w jednym się z Tobą zgadzam: komunikacja w internecie jest inna - jej celem jest szybka komunikacja, więc szybko też piszemy, pomijając niekiedy ogonki i wielkie litery. Nie wydaje mi się jednak, by to miało wpływ na zmianę jakichkolwiek norm ortograficznych .

Zamiast odpowiadać w komentarzu, postanowiłem napisać odrębny artykuł na ten temat:

ekorekta24.pl/.../...

Zachęcam do lektury i dyskusji pod tamtym tekstem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # Adam 2011-01-10 12:42
Panie Łukaszu, na zmiany języka, jego norm, wpływa wiele czynników. Czy dałby sobie Pan uciąć głowę, że spośród nich należy definitywnie wykluczyć chęć, czy też potrzebę, zwiększenia prędkości wymiany myśli? "Zwariowany" rozwój wymusza wszędzie podkręcanie tempa. Kto wie czy kryterium prędkości również w języku nie będzie jednym z głównych, decydujących o kierunku rozwoju?
Pozdrawiam,
Adam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # Łukasz M. 2011-01-13 18:37
Cytuję Adam:
Panie Łukaszu, na zmiany języka, jego norm, wpływa wiele czynników. Czy dałby sobie Pan uciąć głowę, że spośród nich należy definitywnie wykluczyć chęć, czy też potrzebę, zwiększenia prędkości wymiany myśli? "Zwariowany" rozwój wymusza wszędzie podkręcanie tempa. Kto wie czy kryterium prędkości również w języku nie będzie jednym z głównych, decydujących o kierunku rozwoju?
Pozdrawiam,
Adam


Oczywiście, nie wiadomo, jak się język rozwinie, ale na razie nic nie wskazuje na to, by internet zmienił powszechnie obowiązujące normy ortograficzne - tylko to miałem na myśli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # Adam 2011-03-27 11:22
Jeszcze jeden "zaczepny" komentarz, ponieważ poczułem nieodpartą potrzebę dociekań. Uważam, że mimo wszystko "coś wskazuje", może nie na możliwość wystąpienia za przyczyną internetu zmian w "powszechnie obowiązujących normach ortograficznych ", ale na możliwość spowodowania "pewnych zmian w ortografii". Taką zmianą może być na przykład wykreowanie nowych znaków interpunkcyjnyc h. Dotychczas ortografia polska posługiwała się min. wykrzyknikiem i pytajnikiem, a teraz wchodzą do powszechnego użytku jeszcze "buźki". :). Są bardzo przydatne, bo zwiększają arsenał "ortograficznych " środków ekspresji. Ciekawe co Pan i teoretycy języka sadzą na temat ich używania. Jeżeli przyjąć, że wprowadzenie do zapisów myśli nowych znaków jest zmianą ortograficzną, to "buźki" wskazują na możliwość wystąpienia zmian w ortografii pod wpływem internetu. Jeżeli takiej zmiany za zmianę nie uznajemy, to faktycznie "nic nie wskazuje na to, by internet zmienił powszechnie obowiązujące normy ortograficzne". Wtedy po mojej opinii będę musiał postawić :(.
Serdecznie pozdrawiam. Adam Gumuła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # Łukasz M. 2011-03-27 12:00
Adamie, artykuł o emotikonach mam w planach od dłuższego czasu. W kwietniu z pewnością takowy się pojawi :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # adam 2011-03-28 09:18
W takim razie :) :)
Adam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # Adam 2011-01-10 12:55
Co do błędu w "Literakach", nie mogę sobie wyobrazić jak można zrobić błąd typu pierzchaj - pierzkaj. Rozumiem sz - rz,
ale nie rozumiem ch - k. To tak jak by napisać tknąć, zamiast tchnąć :). Dzięki Bogu są jeszcze na tym świecie rzeczy, które potrafią nas zadziwiać!:)
Pozdro,
Adam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # Łukasz M. 2011-01-13 18:40
I w tym Cytuję Adam:
Co do błędu w "Literakach", nie mogę sobie wyobrazić jak można zrobić błąd typu pierzchaj - pierzkaj. Rozumiem sz - rz,
ale nie rozumiem ch - k. To tak jak by napisać tknąć, zamiast tchnąć :). Dzięki Bogu są jeszcze na tym świecie rzeczy, które potrafią nas zadziwiać!:)
Pozdro,
Adam.


I w tym właśnie tkwi piękno języka :)

Mnie ostatnio zadziwiło nazwisko jednej pani, mianowicie: Hankó. Pierwszy raz zdarzyło mi się widzieć wyraz zakończony na "ó", choć nie jestem pewien, czy nie jest to dość niefortunne spolszczenie nazwiska. Jeszcze będę badał sprawę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
0 # miodo 2011-03-09 23:57
proponuję Panu, Państwu zatem grę nie w literaki ;-) a w czystą odmianę Scrabble, gdzie nieistniejące wyrazy pozostają na planszy jedynie w momencie, gdy przeciwnik zaakceptuje ich poprawność. Gdy sprawdzi - wyraz niepoprawny spada z planszy - układający błędne wyrazy traci ruch. Literaki produkują wtórny analfabetyzm swoją zasadą odróżniającą grę od Scrabble tzn. gdy ułożony wyraz jest poprawny, sprawdzający traci ruch.
To tak jakby Jasiu wstał na polskim i zapytał nauczyciela, jak się pisze żaba a nauczyciel by odpowiedział "siadaj Jasiu, wstawiam Ci gałę, bo nie wiesz".
kropka.
Nie grajcie w tę głupią grę, gdzie dopuszczany jest milion różnych onomatopei komiksowych/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 

Dodaj komentarz


Korekta Tekstów
Czy szukasz
redaktora lub korektora?
Jeśli tak, to trafiłeś
we właściwe miejsce!
Oto, czym się zajmujemy:
  • redagowanie książek,
  • korekta książek,
  • redakcja i korekta CV
    i listów motywacyjnych,
  • korekta tekstów na stronach WWW,
  • redagowanie i korekta tekstów innego rodzaju.
Wyślij tekst do wyceny!
Dlaczego warto?
  • Bezpłatna wycena
    już w 4 godziny!
  • Darmowa próbka 5 stron!
  • Bez dopłaty za
    zlecenia ekspresowe!