Polecamy

  • Warsztat pisarza
  • Listy do młodego pisarza
  • Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika
  • Będę pisarzem
  • Autor 2.0
  • Praktyczny kurs pisarstwa
  • Porady prawne
Aktualności językowe

  • W branży wydawniczej funkcjonują pojęcia strony znormalizowanej (inne używane terminy to „strona maszynopisu”, „maszynopis znormalizowany”) oraz arkusza wydawniczego. Co to za terminy? Po co ich się używa?

     

    Strona znormalizowana

    Strona znormalizowana to strona, która zawiera 1800 znaków ze spacjami. Termin ten pomaga w określaniu objętości danego tekstu, gdyż zależnie od tego, jak sformatujemy tekst na stronie (tzn. jakie zastosujemy marginesy, wielkość i krój czcionki, interlinię itd.), różna będzie faktyczna liczba znaków na stronie. Jednym słowem – strona stronie nierówna. Aby więc uniknąć nieporozumień przy podawaniu liczby stron, przyjmuje się, że strona znormalizowana liczy 1800 znaków ze spacjami. Jedyny wyjątek to tłumaczenia przysięgłe – w ich wypadku jedna strona liczy jedynie 1125 znaków ze spacjami (teoretycznie 25 wierszy po 45 znaków).

    Strony znormalizowane to w gruncie rzeczy strony zawierające niewiele tekstu. Aby faktycznie uzyskać na stronie mniej więcej 1800 zn. ze spacjami, należałoby złożyć tekst czcionką wielkości 13 pkt i zastosować podwójną interlinię (fizycznie powinno to być ok. 30 linijek po 60 znaków każda – tak bowiem wyglądała niegdyś strona maszynopisu). Obecnie rzadko stosuje się takie formatowanie czcionki (na ogół używa się mniejszych rozmiarów, w szczególności 12 pkt lub 11 pkt, a podwójna interlinia jest rzadkością), dlatego należy być czujnym – zazwyczaj liczba stron w Wordzie to liczba o wiele mniejsza niż faktyczna liczba stron znormalizowanych.

    Dlatego jeśli np. wysyłacie nam teksty do korekty lub zredagowania – prosimy o niepodawanie liczby stron w Wordzie, gdyż nie są to strony znormalizowane. Najprościej operować liczbą znaków ze spacjami, ew. można liczbę tę podzielić przez 1800 – wówczas otrzymamy faktyczną liczbę stron znormalizowanych.

     

    Arkusz wydawniczy

    Arkusz wydawniczy jest kolejną jednostką miary objętości tekstu. Przy długich tekstach to właśnie arkusz, a nie strona znormalizowana, jest główną miarą objętości tekstu.

    W przypadku prozy za arkusz wydawniczy przyjmuje się tekst liczący 40 000 zn. ze spacjami lub 22 strony znormalizowane (choć w rzeczywistości 22 strony * 1800 = 39 600 zn. ze spacjami). Jeśli chodzi o poezję, to arkusz wydawniczy liczy 700 wersów, natomiast w przypadku ilustracji (a także zapisu nutowego, wzorów matematycznych, chemicznych, diagramów itd.) arkusz wydawniczy wynosi 3000 cm2.

     

    Jak sprawdzić objętość tekstu?

    Aby móc obliczyć liczbę stron lub arkuszy, najprościej sprawdzić objętość tekstu w „Statystyce wyrazów” w Wordzie:

     

    Statystyka wyrazów Word

     

    Objętość tekstu możemy podzielić przez 40 000 zn. (wówczas otrzymamy liczbę arkuszy wydawniczych) albo przez 1800 zn. (wówczas otrzymamy ilość stron znormalizowanych).


    Przykład

    Tekst liczy 180 000 zn. ze spacjami.

    180 000 zn. : 1800 = 100 stron znormalizowanych,

    180 000 zn. : 40 000 = 4,5 arkusza wydawniczego.

Autor: Łukasz Mackiewicz

Komentarze  

 
# Stokrotka 2011-12-19 14:38
czyli mam rozumieć, że do ilości znaków w arkuszu wydawniczym wliczamy również przypisy, bibliografię itp?
Na załączonym wyżej obrazku tak właśnie jest, ale z kolei na uczelni poinformowano mnie, że przypisów się nie wlicza. Więc jak to jest?
Jest to dla mnie istotne, gdyż piszę pracę, w której zamieszczam dość obfite przypisy :)
Proszę o odpowiedź.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
# Łukasz M. 2011-12-19 15:41
Zależy, czemu ma służyć to pojęcie. W wydawnictwach przy publikacjach książkowych liczy się wszystko, czyli również przypisy, bibliografię itd. Dzięki temu wiadomo, ile tekstu jest np. do korekty.

Z drugiej strony arkusz wydawniczy to jedynie miara objętości. Liczy 40 000 zn. ze spacjami, a to, co składa się na tę objętość, zależy od tego, kto i po co to liczy.

To trochę tak, jakby powiedzieć, że wagę człowieka liczy się w kilogramach. Bez znaczenia jest to, czy w ubraniu, czy bez. To jedynie miara - tak jak wagę liczy się w kilogramach, tak tekst w arkuszach lub stronach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
# Tomek 2012-08-23 14:55
W przykładzie była podana liczba 180 000 znaków ze spacjami. Chciałbym wiedzieć ile stron (około) w takim razie miałaby książka (proza) formatu A5, zakładając, że mamy czcionkę 12. Czy 180tys znaków to pewna średnia, do której można się odnosić?

Z góry dziękuję za odpowiedź
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
# Łukasz M. 2012-08-23 15:08
Tomku, nie wiadomo, ile stron będzie miała książka przy podanym formatowaniu. Tego nie da się przewidzieć, bo to zależy od mnóstwa czynników: przeciętnej długości wyrazów, ilości dialogów (bo te nie wypełniają linijki w całości) itp.

Właśnie po to, by nie było takich niejednoznaczno ści, w branży wydawniczej operuje się liczbą arkuszy wydawniczych i stron znormalizowanyc h, a nie liczbą stron w Wordzie.

180 000 zn. ze spacjami to 100 stron znormalizowanyc h, a ile w Wordzie, to zależy od formatowania - można to zmieścić równie dobrze na 10 stronach, jak i na 100 albo i na 1000.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
# Kamil 2013-05-27 01:27
Z przykrością muszę stwierdzić, że w tekście pojawił się błąd.
W środowisku tłumaczy określenie *tłumaczenie przysięgłe* uznaje się za paskudny błąd, bowiem istnieje jedynie tłumacz przysięgły (bo wypowiada słowa przysięgi w chwili mianowania), natomiast wykonuje on tłumaczenia poświadczone bądź uwierzytelnione . Chyba że o czymś nie wiem i oficjalnie nie jest to tak unormowane, w każdym razie żaden szanujący się tłumacz tak nie powie i zawsze nas na to uczulano :(
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w tworzeniu tego ciekawego i użytecznego portalu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
# Łukasz Mackiewicz - eKorekta24 2013-08-09 13:19
Kamilu, dziękuję za komentarz. Nie byłem świadomy faktu, że "tłumaczenie przysięgłe" to błąd. Wielokrotnie spotykałem się z tym określeniem, toteż uznałem je za w pełni uprawnione.

Jak w takim razie należałoby w skrócie nazwać takie tłumaczenia? Czy wyrażenie "tłumaczenia poświęcone" lub "tłumaczenia uwierzytelnione " jest zrozumiałe dla klientów tłumacza przysięgłego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
# Maciek 2013-10-23 08:56
Nie poświęcone, tylko poświadczone.

I potwierdzam słowa Kamila, że tłumacze przysięgli sami o swoim przekładzie nigdy nie mówią, że jest to tłumaczenie przysięgłe, tylko właśnie poświadczone. Z określeniem "uwierzytelnione " spotykałem się w przypadku tłumaczeń, które po przetłumaczeniu przez tłumacza "nieprzysięgłego " trafiały do uprzysięglenia - potwierdzenia poprawności przez tłumacza przysięgłego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
# Łukasz Mackiewicz - eKorekta24 2013-10-23 09:21
Dziękuję za wyjaśnienia. Oczywiście miałem na myśli "tłumaczenia poświadczone", w dziwny sposób przekręciłem słowo :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
# Mariusz 2014-04-06 19:04
Co z Was za korekta, skoro "ilość" mylicie z "liczbą". Powinno być "liczba znaków" a nie "ilość znaków".
Liczba arkuszy a nie "ilość" arkuszy, itd. Znaki i arkusze są policzalne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 
 
# Łukasz Mackiewicz - eKorekta24 2014-04-07 12:02
Dziękujemy za uwagę. Tekst powstał cztery lata temu i wówczas dopiero stawialiśmy pierwsze kroki w zawodzie. Dziś już nie mylimy "ilości" z "liczbą" i poddaliśmy własny tekst rzetelnej korekcie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem |
 

Dodaj komentarz


Korekta Tekstów
Czy szukasz
redaktora lub korektora?
Jeśli tak, to trafiłeś
we właściwe miejsce!
Oto, czym się zajmujemy:
  • redagowanie książek,
  • korekta książek,
  • redakcja i korekta CV
    i listów motywacyjnych,
  • korekta tekstów na stronach WWW,
  • redagowanie i korekta tekstów innego rodzaju.
Wyślij tekst do wyceny!
Dlaczego warto?
  • Bezpłatna wycena
    już w 4 godziny!
  • Darmowa próbka 5 stron!
  • Bez dopłaty za
    zlecenia ekspresowe!