-
„Odnośnie (do) czegoś”
30.10.09
W polszczyźnie szerzy się od dawna pewien błąd, który jest na tyle powszechny, że budzi we mnie zdziwienie. Wielu z tych, którzy się go dopuszczają, nie jest chyba świadomych pomyłki. O jaki błąd chodzi?
Odnośnie czegoś – forma, zdawałoby się, poprawna. Ile to razy słyszymy:
- Mam pytanie odnośnie jednej rzeczy,
- Po powrocie przeprowadziłem wywiad odnośnie mojej kompanii,
- Pytania odnośnie sieci prosimy kierować do naszego operatora sieci lub usługodawcy.
Tymczasem jedyną poprawną formą, zalecaną przez językoznawców, jest odnośnie do. Skoro bowiem mówimy np.: chciałbym się odnieść do tego, co powiedziałeś czy przepis odnoszący się do tej sprawy jest już nieaktualny, to czemu mielibyśmy w wyrażeniu odnośnie do czegoś pomijać przyimek do?
Dlatego też – jak wspomniałem na wstępie – dziwi mnie powszechność tego błędu, ponieważ nie jest to walka z wyjątkiem językowym, ale odstępstwo od formy zbudowanej analogicznie do innych. Na ogół jest tak, że użytkownicy języka dążą do upraszczania zasad i eliminacji wyjątków – zamiast mówić poszedłem, niektórzy beztrosko szafują formą poszłem, analogicznie do poszłam (przykład ten oczywiście nie zasługuje na pochwałę, ale chodzi mi o ukazanie tendencji). Z odnośnie do jest odwrotnie – sami tworzymy wyjątek, a kiedyś, po latach, nie daj Boże, będą pretensje o brak konsekwencji, tak jak dziś wielu zżyma się np. na istnienie (jednolitych obecnie w brzmieniu) rz i ż. Za parędziesiąt lat nasze wnuki spytają, czemu mówi się odnośnie czegoś, a my będziemy milczeć, świadomi tego, że był czas, gdy można był powstrzymać tę niepotrzebną zmianę.
Oczywiście nieco przesadzam. Język to żywy twór i sam się rozwija, nie zważając często na to, co postulują językoznawcy – ci przecież od lat piętnują zwrot odnośnie czegoś jako kalkę z niemieckiego diesbezüglich, która ma też odpowiednik w języku rosyjskim – otnositielno czego.
Czy jest sens dalej walczyć? Dla niektórych zwrot pytanie odnośnie do czegoś brzmi nieswojo i gdyby im powiedzieć, że mają tak mówić, to i tak pewnie będą się opierać. Podobnie nikt z nas nie powie: za rok potrafię jeździć na nartach, choć tak właśnie powinniśmy mówić! Jeśli więc chcemy uniknąć spornej formy odnośnie (do)…, możemy użyć jednego z wielu mniej lub bardziej odpowiednich synonimów: co do…, w związku z czymś…, w sprawie…, ze względu na…, co się tyczy…
Nie jest to oczywiście najlepsza recepta, bo unikając formy odnośnie, przyczyniać się będziemy niejako do wypierania jej z języka i potencjalnego zaniku. Ale ponieważ nawet najwybitniejsze jednostki nie mają wpływu na zasób słownictwa jakiegokolwiek języka, nie pozostaje nam nic innego, niż czekać. A czas pokaże, która forma zwycięży.








