„Implementacja”, czyli „Moda językowa”, cz. XII

Implementacja to „nowotwór” bardzo świeżej daty. Swego czasu był to termin wyłącznie specjalistyczny, obecny w środowisku informatycznym – za SJP PWN-u: implementacja to «wersja programu, języka programowania lub systemu operacyjnego przystosowana do pracy na określonym typie komputera; też: przystosowanie programu, języka programowania lub systemu operacyjnego do typu komputera». Czym implementacja jest dzisiaj?

Świąteczne kłopoty językowe

Święta, a w szczególności przygotowania do nich, nastręczają wielu kłopotów. Również językowych! Wiele osób pyta bowiem, czy należy pisać: Święta Bożego Narodzenia czy święta Bożego Narodzenia, Wigilia czy wigilia, Gwiazdka czy gwiazdka, Sylwester czy sylwester, Nowy Rok czy nowy rok. Spróbujmy rozwiać te wątpliwości…

Kim jest Anna Mucha?

Powyższe pytanie może się wydać banalne. Ale zastanówmy się: kim jest właściwie Anna Mucha? Aktorką? Zapewne. Od tego przecież zaczynała. Potem się roztańczyła, ba, pokonała przecież zawodową tancerkę w pewnym show, którego końca nie widać… Ów sukces doprowadził do tego, że nasza Ania niebawem będzie nawet… jurorką – w innym, kolejnym nigdy-się-niekończącym tanecznym show. W […]

„Opcja”, czyli „Moda językowa”, cz. XI

Słyszę często, jak ludzie mówią, że w jakiejś sytuacji mają tylko pewne opcje do wyboru. W Onecie piszą np., że „USA dały Iranowi dwie opcje do wyboru”, gdzie indziej ktoś pyta: „Czy jest jeszcze opcja, aby się rozwijać, trenować coś nowego, czy już tylko walka o to, aby nie spaść?”. A czy jest opcja, żeby […]

Rekordziści językowi

Wszyscy uwielbiamy bić rekordy. Czy językowe również? Czy są w ogóle takie? A może same języki między sobą rywalizują? Może pojedyncze wyrazy w obrębie danego języka? Zapewniam, że tak! Oto 4 przykłady niecodziennych „rekordów językowych”!

4 powody, dla których warto kupić słownik poprawnej polszczyzny

W ostatni poniedziałek pisałem, czemu nie warto kupować słowników ortograficznych. Obiecałem, że dziś zdradzę, na jaki słownik lepiej przeznaczyć te pieniądze. Po tytule dzisiejszego artykułu jest już wszystko jasne, choć podejrzewam, że czytelnicy, którzy na bieżąco śledzą artykuły na eKorekcie, dobrze wiedzieli, że będzie mowa o (W)SPP. Pytanie teraz: czemu (W)SPP jest lepszy od (W)SO?

„Pełny”, czyli „Moda językowa”, cz. X

Mody, nie tylko w języku, bywają krótsze i dłuższe. Niektóre też wracają po długiej nieobecności – mówimy przecież, że np. wraca moda lat 70. na noszenie takich a takich ubrań. Moda językowa wbrew pozorom wcale nie różni się od innych mód. Przykładem jest przymiotnik pełny. Wzrost częstości jego użycia zauważono już w początkach XX w. […]

4 powody, dla których NIE warto kupować słowników ortograficznych

Spójrzmy na nasze regały. Na nasze biblioteczki. Niewątpliwie stoją tam opasłe słowniki ortograficzne. Jak wyglądają? Mimo upływu lat są niezniszczone, bez śladów namiętnego użytkowania i plam od rozlanej kawy. Co jeszcze? Pokrywa je już zapewne cienka warstewka kurzu. Skąd je mamy? Albo dostaliśmy je w prezencie i rzuciwszy na półkę, nigdy więcej z nich nie […]